środa, 22 lutego 2012

40.


siemano.
sorry nie napisałam wczoraj, nudny dzień więc nawet mi się nie opłacało wysilać.
dziś idę do galerii po monster energy i chyba na pizzę, słucham sobie teraz zajebistej piosenki, właśnie pobiera mi się, musze mieć ją na telefonie.
ostatnio zaczełam się malować do szkoły ale to tak leciutko, więc jest okej. nauczyciele się nie czepiają, niby nie można a jednak każdy to robi. nie rozumiem o co chodzi z tym że nie można farbować włosów, malować się, ani nawet paznokci. no bez przesady jakieś mega mocne makijaże, ale eyeliner czy kredka a do tego tusz i błyszczyk to jest chyba okej.
i mam osiemnastu obserwatorów, ale fajnie - jeszcze tylko dwie osoby i już będzie 20.

4 komentarze

  1. zależy to od szkoły. Bo jeśli szkoła ma niski poziom to oni tak jakby na wszystko pozwalają, a przynajmniej na więcej niż normalne. Zaś w szkołach z wysokim poziomem to oni jednak tego zabraniają, bo uważają że nauka jest ważniejsza, a to wcale nie jest potrzebne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no wiesz, to gimnazjum do którego chodzę ma wysoki poziom, chodze do najlepszego w mieście, a jakoś szczególnie nie zwracają uwagi na to czy ktoś się maluje czy nie, chociaż czasami dyrektorka jak mam z nią lekcje.

      Usuń
  2. nam w szkole mówią że przez pomalowane paznokcie nie widzą skóry pod nimi jak np. nam się coś stanie to po paznokciach podobno to widać

    OdpowiedzUsuń

L0NGLIFE. All rights reserved. © Maira Gall.