niedziela, 4 marca 2012

sobota?

Czeeeeeeeeeeeeeeść.
Dzisiejszy dzień minął pozytywnie, na zakupach poza miastem.
Zakupy nie były dla mnie, lecz były prezentem dla mojego starszego brata kończącego właśnie dziś
dwadzieścia lat. Prezentem była płyta, oczywiście prezent nie był ode mnie, ja tylko pomagałam wybierać. Wieczorem, jeszcze pojechałam z mamą na zakupy. Jestem strasznie zmęczona i idę spać, jutrzejszy dzień zapowiada się nudno.
dobranoc.

Brak komentarzy

Prześlij komentarz

L0NGLIFE. All rights reserved. © Maira Gall.