piątek, 10 stycznia 2014

.

Kolejny tydzień minął tak szybko. W sumie to na razie mi to pasuje. Byle do ferii, oby tylko nie było śniegu. Uwielbiam gdy jest ciepło i wychodząc na dwór nie marznę. Ostatnio mam bardzo dobry humor. Jestem pewna że to wszystko dzięki endorfiną które ogarniają mnie w pełni już od samego początku roku i wspaniałej muzyce. Dobra, pomijając cały tydzień to dostałam prośbę o zrobienie posta ze stylizacją. Do czego nie do końca jestem pewna, bo nie wiem czy jestem osobą która powinna doradzać innym w takich rzeczach. Ale niech będzie. Jeśli mi się uda zrobić zdjęcia to jutro wrzucę takiego posta. Poza tym dziś w końcu kupiłam farby, pędzle i płótna po które się tyle wybierałam. Mój pierwszy obraz w życiu który dziś zrobiłam jest okropny ale wiadomo początki zawsze są trudne. Tym bardziej że tymi farbami maluje się na prawdę o wiele gorzej niż zwykłymi plakatowymi. Następnym razem nie kupię już olejnych farb tylko zwykłe ponieważ farba rozprowadza się okropnie i zamiast pędzlami rysunek jest zrobiony palcami haha, oprócz małych szczegółów. Do tego że farba się źle rozprowadza dochodzi jeszcze to że bardzo trudno ją z czegokolwiek domyć. Na szczęście po około pół godziny wszystko posprzątałam, a pierwszy obrazek zawisnął na mojej ścianie. Udało mi się też razem z Werą nauczyć kilku perspektyw, szkiców. Minęło 10 dni nowego roku, mam wrażenie że jak na razie jest on dla mnie dobry i mam nadzieje że będzie jeszcze lepszy.




I wiadomość od cudownej Ewy ♥


Brak komentarzy

Prześlij komentarz

L0NGLIFE. All rights reserved. © Maira Gall.