piątek, 31 lipca 2015

piątek, 31 lipca 2015

Oczy otworzyłam dziś dość wcześnie, co dla takiego śpiocha jak ja jest raczej rzadkością. Nie lubię końca miesiąca, jednak ten piątek wyjątkowo sam z siebie obudził mnie z masą energii i dobrego humoru. No dobrze, trochę pomogły mu pozytywne playlisty Spotify. Muzyka towarzyszy mi 24/7.  Nieważne czy się uczę, sprzątam, wychodzę, zasypiam, ćwiczę, głośna muzyka to moja miłość. Ostatni dzień miesiąca dla mnie równa się małym refleksją. Kolejny lipiec w moim życiu prawie za mną. Wiele się zmieniło,  sierpień muszę wykorzystać w pełni, tym bardziej, że nowy rok szkolny będzie najbardziej wymagającym od początku mojej nauki. Staram się utrzymać mój dobry humor więc uciekam na siłownię, a Wam życzę miłego weekendu!





środa, 22 lipca 2015

Hej, cześć i czołem! Świeżo po powrocie próbuję wrócić do mojej codzienności, nie za bardzo mi to wychodzi. Dużo słońca, plażowanie i nocne plątanie się po mieście, czy imprezowanie potrafią konkretnie rozleniwić. Ten tydzień już do końca będzie dla mnie przyjemny ponieważ jego resztę spędzę z moim Skarbem nadrabiając moją nieobecność, ale dziś nie o tym. Montenegro/Czarnogóra to zdecydowanie jedno z najpiękniejszych miejsc jakie udało mi się odwiedzić iii pierwsze po którym wróciłam naprawdę opalona, choć na zdjęciach tego nie widać bo były robione początkiem wyjazdu to w tym roku słońce mnie polubiło. Morze Adriatyckie było zimne, okropnie słone, ale wyjątkowo czyste. Sutomore jest niedużym miastem jednak chyba każdy znajdzie tam coś dla siebie. Zresztą co będę się rozpisywać, popatrzcie na zdjęcia!


poniedziałek, 6 lipca 2015


Od mojego ostatniego wpisu minął miesiąc, zazwyczaj staram się nie robić tak dużych przerw w blogowaniu ponieważ statystyki mówią same za siebie i nawet jeśli ja nie piszę to Wy tu zaglądacie. Lato zdecydowanie mnie rozleniwiło, a brak zdjęć powodował, że ciągle odsuwałam wszystko na później i później. Dopiero zaczynamy drugi tydzień a moje wakacje już zapowiadają się wyjątkowo. Mam trochę planów, ale również wiele obowiązków, nie spędzam dużo czasu przy laptopie bo zdecydowanie wolę korzystać z pięknej pogody na dworze, ale postaram się końcem tego miesiąca uzupełnić zaległości. Dlaczego dopiero końcem? Aktualnie czas spędzam z bliską mi osobą, a, że, mieszkamy od siebie dość daleko staramy się wykorzystać każdą chwilę, stąd ciężko mnie złapać. Cały weekend spędziliśmy we Wrocławiu. Miałam okazję być tam dopiero pierwszy raz, ale jestem szczęściarą bo nie ostatni i pewnie z czasem będę zaglądać tam coraz częściej. Do środy zostajemy w moim mieście. W czwartek wyjeżdżam na dwa tygodnie do Montenegro. Nie mogę się doczekać plażowania. Jak co roku moje strony będą zasypane masą zdjęć, ale tak już mam, że je uwielbiam. Zmykam robić późne śniadanie, a Wam życzę udanego pierwszego miesiąca wakacji!
















L0NGLIFE. All rights reserved. © Maira Gall.