niedziela, 18 września 2016

NOTATNIK

Pisze. Cały czas piszę. Wena i chęci nie opuszczają mnie od kilku miesięcy. To jak nałóg. Nie wytrzymuje bez przelewania myśli tu, w pamiętnik czy rozmowy. Nieważne czy jestem w domu, szkole, autobusie pociągu czy jak teraz wracam do domu. Otwieram notatnik i tworzę. Pamiętam moje początki z blogiem, kiedy jeszcze nie lubiłam o nim mówić i uważałam na każde słowo tu opublikowane. Były momenty, że się wstydziłam, a nawet chciałam go wyrzuć z mojego życia, przecież zawiera tyle wspomnień. Tyle najlepszych, ale równocześnie najgorszych chwil mojego życia o których chciałabym zapomnieć. Posty do których napisania zainspirowały mnie osoby których już nie ma w moim życiu, ogromna ilość chwil gdy czułam się najszczęśliwszym człowiekiem na świecie. Założenie bloga było jedną z najlepszych decyzji w moim życiu. Próbuję przypomnieć sobie co skłoniło mnie do jego założenia i przed oczami pojawia się przyjaciółka z dzieciństwa. Nasze drogi z czasem się rozeszły, zostały same dobre wspomnienia. Jak jest teraz? Blog to moja pasja, moja miłość, mój pamiętnik. Jestem dumna, że wytrwałam przez tyle lat, mogę obserwować jak szybko i jak bardzo się zmieniałam w tym czasie. Jak zmieniały się moje priorytety, jak wiele ludzi przewinęło się wokół mnie, jak ślepa może być miłość oraz jak błahe problemy uznawałam za koniec świata. Dziękuję, że jesteście ze mną. 









Brak komentarzy

Prześlij komentarz

L0NGLIFE. All rights reserved. © Maira Gall.